Pierwszy dzień szkoły, pierwszy dzwonek, początek. Tłum
ludzi sprawił, że Julie nie mogła odnaleźć swojej przyjaciółki. Z nadzieją, że
jest już w klasie pomaszerowała tam. Przepychając się przez tych wszystkich
ludzi stwierdziła od razu, że w tym roku liczba uczniów wzrosła i to nie
mało. Od 13-latków do 18-latków, tak
trzeba przyznać, że trudno było się połapać w tym wszystkim. W tamtym roku jak
i poprzednich Julie była nieśmiała, znała tylko Kate i pamiętała może z 5 imion
z jej klasy, która liczyła ok.30 uczniów. W tym roku zaś chciała pokazać, że
również istnieje, chciała zdobyć nowych przyjaciół i chłopaka, o którym śniła
praktycznie każdej nocy. W jej przypadku nie myślenie o znalezieniu miłości
było by dziwne, ponieważ jej przyjaciółka była ikoną towarzystwa. Ciągle jacyś
znajomi ją gdzieś zapraszali, chłopcy nie opuszczali z jej wzroku, a ona, Julie
siedziała głównie w domu na twitterze i tylko od czasu do czasu dała namówić
się na wyjście z Kate, którą znowu otaczali wszędzie chłopcy, więc Julie czuła
się głupio. Wchodziła właśnie do klasy gdy nagle za plecami usłyszała jakieś
szepty…
-Widzisz jaka gruba?
-Ciekawe czy zmieści się w drzwiach, hi hi.
-Ej ciekawe czy zmieści się w ławce…
Fakt, Julie nigdy nie była szkieletem, była przy sobie, ale w pierwszym
momencie pomyślała, że to nie do niej i poszła dalej. W końcu usiadła w ławce.
Niestety Kate nadal nie było, zajęła więc jej miejsce i czekała. Nagle do klasy
weszła Caroline ze swoją świtą. Caroline, była to wredna, samolubna, zapatrzona
w siebie klasowa szpanerka. Zawsze czepiała się każdego, w tamtym roku jej
ofiarą był Marcel, klasowy kujon i dziwoląg. Kto będzie nią w tym roku?
Dumna z siebie Caroline usiadła w ostatniej ławce ze swoją psiapsiółą. Caroline
miała się czym chwalić., chodziła z największym
ciachem w szkole, Zaynie
Maliku. Trzeba przyznać, że każdej dziewczynie się podobał. Wyjątkiem nie była
również Julie. Zawsze zastanawiało ją jak może taki fajny chłopak chodzić z
taką dziewczyną, ale odpowiedzi nie znalazła. Miał on 17 lat, tak jak reszta
jego ekipy, której nie znała. Go w sumie też nie znała, bo była bardzo nie
śmiała, ale zauroczona była po uszy. Julie nie widząc żadnego innego miejsca
usiadła w pierwszej ławce. Czekając na Kate znowu usłyszała coś za plecami…
-Widzisz tą grubą w pierwszej ławce?
-Ale wielka dupa!
I nagle dostała jakąś kartką w plecy. Podniosła ją, a napisane na niej było:
Przed tobą ciężki rok,
jakim cudem zmieściłaś się w drzwiach? Xox klasa
Szybko zgniotła kartkę i schowała do plecaka. Słyszała w
całej klasie śmiechy, wiedziała, że zaczyna się piekło. Słuchała ich jeszcze
jakieś 5 minut gdy wreszcie przybyła Kate.
-Gdzie tyle byłaś?-zapytała.
-Szukałam cię wszędzie, a poza Alvin zaprosił mnie na randkę dziś u niego.
Dlaczego masz taką minę?
Julie podała kartkę przyjaciółce, a zza pleców znowu usłyszała:
-Ojejku, pulpecik skarży się przyjaciółeczce, a może do wychowawcy pójdzie?
Bójmy się!-Caroline zaczęła się śmiać.
Kate wyrzuciła kartkę do śmietnika, zjechała wzrokiem resztę śmiejących się i
dodała:
-Nie przejmuj się, to banda kretynów i tyle.
W myślach Julie powiedziała:Nie przejmuj się! Łatwo mówić, ale nie uczynić.
Wtedy przyszedł nauczyciel i lekcja się rozpoczęła.
Dzwonek. Znowu tłum ludzi wszędzie, nie dało się przejść. Na
dodatek Ju słyszała cały czas śmiechy za swoimi plecami. Chciała, żeby to wszystko
się skończyło, ale to dopiero był początek roku szkolnego, więc musiała być
silna. W rozmyślaniu nie zauważyła, że idzie wprost na zaczytanego w czymś
chłopaka…5 sekund potem doszło do zderzenia. Cudem nie podeptano ich przez tych
,pędzących w stronę nauki, ludzi. Chłopak wstał pierwszy i od razu rzucił się
na pomoc Julie.
-Strasznie cię przepraszam-powiedziała od razu gdy wstała.
-Mam nauczkę, żeby nie czytać w ruchu, a zwłaszcza tutaj-zaśmiał się i spojrzał
na dziewczynę.
Miał niebieskie tęczówki, blond włosy, widać, że malowane, bo odrosty rzucały
się w oczy, aparat zdobił jego słodki uśmiech,a
cały był oblany lekkim rumieńcem.
-Jestem Niall-podał rękę z uśmiechem na twarzy.
-J…
Nie zdążyła odpowiedzieć, bo nagle do chłopaka podeszła cała reszta, banda, w
której nie mogąc uwierzyć Ju był sam Zayn! Stała oszołomiona. Nie zauważyła
nawet, że stoi na środku korytarza, i że reszta przygląda się temu wydarzeniu.
Nagle podeszła Caroline.
-Kochanie co ty tutaj robisz?-zapytała całując Malika.
-Niall zaplątał się gdzieś jak zwykle.
I wtedy wzrok Caroline przeniósł się na Julie.
-Z kim ty się zadajesz? Byś się ogarnął, a nie zadajesz się z tym tłuściochem!
Nie zasłużyła nawet na ,cześć, z twojej strony-zbulwersowała się.
-Kochanie spokojnie-uspokoił ją mulat.-Serio Niall ogarnij dupę i nie marnuj na
to coś czasu, chodź-machnął ręką.
Julie stała zamurowana, nazwano ją ,tym czymś, i ,tłuściochem,? Blondyn
spojrzał na nią, lekko się uśmiechnął i odszedł ze zgrają do stołówki, a ona dalej
jak słup stała na środku popychana przez przechodniów i wyśmiewana przez
klasową elitę...
___________________________
OTO 1 ROZDZIAŁ
CO SĄDZICIE?
PROSZĘ O SZCZERE OPINIE!
JEŚLI CHCESZ BYĆ INFORMOWANY/A O ROZDZIAŁACH TO NAPISZ, JA Z CHĘCIĄ TO ZROBIĘ
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
DO ZOBACZENIA ♥
Marcel... czy to przypadek? haha
OdpowiedzUsuńŚwietny 1 rozdział. Aż mi się smutno zrobiło, że ją tak potraktowali. Czekam na kolejny rozdział. Weny życzę.
@Furby_xoxo
Zarabiste!! W koncu cos o naszym normalnym zyciu, chcialabym aby rozdzialy byly dluzsze, ale wtedy trzeba bedzie dluzej czekac, a ja nie chce i nie mam ochoty czekac, to jednak bym chciala aby byly czesciej i szybciej lol mi nigdy nikt nie dogodzi :) rozdzial bardzo mi sie podoba czekam na kolejny z niecierpliwoscią :))))) @WeraDem
OdpowiedzUsuńSuper rozdział, czekam na więcej ;p @MoniaCh99
OdpowiedzUsuńświetne ♥ @OpsMyGomez
OdpowiedzUsuńnsjdfnewmckwe *__* SUPER, czekam na nn :3
OdpowiedzUsuńMoże dodałabyś bohaterów, jak wyglądają, czo :3 ?
@fake_optimism
Początek zapowiada się ciekawie.. no to czekam na 2 rozdizał :)
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział ♥ @Lovelasek
OdpowiedzUsuńhahah Marcel? :D
OdpowiedzUsuńbardzo podoba mi się to opowiadanie, w końcu główna bohaterka nie jest idealna jeśli chodzi o wygląd, czekałam na takie opowiadanie.
@siematucycki
Zapowiada się ciekawie! Naprawdę świetnie piszesz! Czekam na 2 rozdział <3
OdpowiedzUsuńLost_In_Dreamsx
Nie wiem co napisać bo komentarze na górze już mówią za mnie! Krótko ŚWIETNE! Życzę weny do pisania.
OdpowiedzUsuńJak byś mogła to poinformuj mnie o kolejnym rozdziale :)
@Polish__pooow
Jej, nareszcie coś innego. Dość miałam tych idealnych lasencji, które spotykają Harrego bad-boya.
OdpowiedzUsuńWracając do twojego ff:)
Tu i ówdzie natknęłam sie na literówki, lub zjedzone literki ale to nic :)
Fajnie, że opisałaś to tak hmm... Życiowo? Nie wiem ja to nazwać.
Często w szołach tak właśnie jest, a ty idealnie to ujęłaś.
Chociaż zraziła mnie nieco ta złośliwość Caroline. Jest taka jakby sztucznie napisana.
No ale pomysł mi się podoba, więc lecę czytać dalej :D
Powodzenia i duuużo weny :D